Trochę się przejaśnia, ok bierzemy się za mierzenie i cięcie okorków na ściany. Materiał mokry, nie nadaje się do malowania drewnochronem ale przynajmniej trochę podgonimy robotę, następnym razem tylko malowanie i na ścianę.
Leje dalej, no trudno, bierzemy się za układanie palet i sprzątanie posesji – ale to zabrzmiało.
Efekt końcowy widać poniżej.
Ale pusto, znowu działka taka wielka
Tu mamy kupka na majówkę, trzeba jeszcze pozbierać więcej kamieni i zrobić kamienny krąg.
Kwadracik do przyszłego kominka taki duży ;-()

