Ciekawe jakimi fachowcami NOWI się okażą.
Z rana prężny Teściu zabrał się za porządki po Góralach, teraz na nas to spadło.
Ja po pracy zabrałem się za porządkowanie palet,
desek, grabienie
i zbieranie resztek materiału
Przy okazji stwierdziłem że reszta Hasia, zwieziona na mocowanie słupów do płotu, na nic nam się nie przyda i zacząłem zasypywać nimi robiące się koleiny na naszej drodze.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz