Środa 01.10.2008r. – Dzisiaj wielki dzień zaczynamy wklejać pręty, fajna zabawa.
Ja w drewutni smaruje pręty klejem,

pomagier murarza zanosi do wykopu a Teściu wielkim pyrolem BARBARĄ wbija je do otworów a nadmiar kleju wychodzi.


Idzie nam to sprawnie, ale zabrakło kleju, kierownik obiecał, że jeszcze załatwi jedną tubkę, będzie tak w sam raz.
A w środku ścianki pną się do góry, garderoba w pokoju gościnnym prawie gotowa.

I ruszyła już ścianka oddzielająca kotłownię od łazienki.

Rurka od W.C. już przepuszczona pod ścianką ;-))

Ja w drewutni smaruje pręty klejem,
pomagier murarza zanosi do wykopu a Teściu wielkim pyrolem BARBARĄ wbija je do otworów a nadmiar kleju wychodzi.
Idzie nam to sprawnie, ale zabrakło kleju, kierownik obiecał, że jeszcze załatwi jedną tubkę, będzie tak w sam raz.
A w środku ścianki pną się do góry, garderoba w pokoju gościnnym prawie gotowa.
I ruszyła już ścianka oddzielająca kotłownię od łazienki.
Rurka od W.C. już przepuszczona pod ścianką ;-))


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz